2020-10-01

POSTAWMY JARKA NA NOGI - TURNIEJ CHARYTATYWNY W PAWŁOWICACH

Koszykówka to coś więcej niż sport. Takie eventy jak ten, który odbył się w ostatnią niedzielę, w Pawłowicach potwierdzają regułę, że koszykówka to jedna wielka rodzina. Kiedy, jednemu z ludzi z tą samą pasją przydarzy się coś złego, wtedy uruchamia się grupa i gramy o coś więcej niż zwycięstwo, puchar czy inne nagrody. Najważniejsze jest zdrowie i powrót na parkiet !

Postawmy Jarka na Nogi! Charytatywny Turniej Koszykówki 27.09.2020 GOS Pawłowice tak brzmiała nazwa wydarzenia, któremu poświęciliśmy całą niedzielę. Turniej rozpoczął się o godzinie 12:00, a zakończył po 19:00, więc było to wyczerpujące granie. W turnieju wzięło udział 8 drużyn, które zostały podzielone na dwie grupy. Do turnieju przystąpiliśmy w 8-osobowym składzie, czyli max. dopuszczalnej liczbie graczy. Skład eksperymentalny z tego względu, gdyż, niektórzy grali ze sobą po raz pierwszy i w tym przypadku spore znaczenie miały umiejętności indywidualne. Już pierwszy mecz z ekipą z Wodzisławia pokazał brak zgrania w naszej ekipie. Po dobrym starcie przeciwnik szybko odrobił straty i przez całe spotkanie wynik oscylował w okolicach remisu, co doprowadziło do nerwowej, a zarazem emocjonującej końcówki. W tej lepsza okazała się ekipa przeciwników wygrywając różnicą dwóch punktów Po porażce na otwarcie udało nam się, jednak „otrząsnąć” wygrać pozostałe dwa spotkania w grupie i awansować do półfinału, który, również udało się rozstrzygnąć na naszą korzyść.
Przejdźmy, więc do finału, gdyż ten mecz pozostanie na długo w naszej pamięci. Ponownie spotkaliśmy w nim z naszymi pogromcami z grupy drużyną z Wodzisławia. Nie weszliśmy w to spotkanie za dobrze i widać było w naszej grze zmęczenie poprzednimi meczami. Brakowało motywacji i zaangażowania. Na dwie minuty przed końcem na tablicy widniał wynik 18:27. Głowy były już spuszczone i czekaliśmy na końcową syrenę. Wtedy, jednak szarpnęli Wojtek z Nikodemem, którzy dostali wolną rękę i po prostu środkiem wbijali się pod kosz. Kluczowy moment, w którym uwierzyliśmy był akcja 2+1 Wojtka Pietrasa, który w ekwilibrystyczny sposób skończył akcję. Na 38 sekund przed końcem na tablicy był wynik 25:27 i od tego momentu nie wypuściliśmy przeciwnika spod ich kosza.  
Kolejne nasze akcje kończyły się faulami przeciwnika, a po nie trafionych osobistych zbieraliśmy piłki, a na koniec pieczętując zwycięstwo wyrwaliśmy jeszcze piłkę pod koszem i zakończyliśmy mecz wynikiem 32:27
Przebieg tego spotkania był niesamowity, takie rzeczy tylko w NBA. Towarzyszące nam zmęczenie w czasie finału odeszło w zapomnienie.

Brawo dla organizatorów za inicjatywę, bo to było tutaj najważniejsze. Podczas turnieju zebrano prawie 3000zł. Wpłaty pochodziły od drużyn grających w turnieju, z licytacji koszulek oraz sprzedaży smakołyków.
Oby więcej takich inicjatyw !








This page uses cookie files to provide its services in accordance to Cookies Usage Policy. You can determine conditions of storing or access to cookie files in your web browser.
Close
pixel